wtorek, 29 listopada 2011

Jedna skończona...

   Niektóre koleżanki już skończyły swoje hafty, inne lada chwila skończą, a ja mam dopiero jedną całą bombkę. Bardzo powolutku mi to idzie...
Jeśli nie zdążę do Świąt całości to choć z dwie będą :-)
Jeszcze nie uprana i pognieciona ,ślady białej kredki jeszcze widać :-(
I nie bardzo mi się podoba ten  backstitch , może go wypruć ?

2 komentarze:

Jola pisze...

Piękna bombka!
Ja bym nie wypruwała!!

mięta pisze...

Dziękuję :)