wtorek, 13 grudnia 2011

I ja będę się tłumaczyć ...

Chciałam Was najmocniej przeprosić, ponieważ i ja nie dotrzymam terminu. Plany były inne, ale życie napisało swój scenariusz. Pomimo ogromnych chęci nie byłam w stanie zacząć. Zabawę z haftem rozpocznę dopiero w przyszłym tygodniu, także kiedy Wy będziecie pokazywać gotowe dzieła, ja będę chwaliła się początkami. Myślę, że najpóźniej pod koniec stycznia pokażę gotową pracę.
Już od dwóch tygodni nosiłam się z zamiarem napisania tego posta, ale trema brała górę. Czułam ogromne wyrzuty sumienia, że zawiodłam. Przyznam, że wpis Basi dodał mi odwagi.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i do zobaczenia w przyszłym tygodniu:)

2 komentarze:

misz-masz barbary pisze...

nie żebym się cieszyła ale ulżyło mi że nie jestem sama tak więc będziemy się dopingować
pozdrawiam gorąco :)

Aploch pisze...

Się nam wysyp zrobił - jak już napisałam takie życie. Zapraszam do publikacji po świętach :)