środa, 26 września 2012

SAL 2012 - decyzja

Witajcie Drogie Dziewczyny!


Biorąc pod uwagę wszystko powyższe co napisałam jak i Wasze konstruktywne komentarze podjęłam decyzję o losach tegorocznego SALa.

W roku 2012 Świątecznego SALa nie będzie. 

Dzięki temu co napisałyście wiem już że zrozumiecie tę decyzję. Dałyście mi ogromne wsparcie wyrażając swoje opinie podyktowane doświadczeniem którego ja nie mam. Dziękuję!

Temat bieżnika/serwety/obrusa przesuwam na przyszły rok 2013. O ile.... O ile Któraś z Was nie zechce podjąć tematu samodzielnie.
Bo jednocześnie chciałabym Wam dać wolną rękę na organizację SAL-a samodzielnie i na wykorzystanie tematu.
Ze swojej strony deklaruję Organizatorce wsparcie organizacyjne i merytoryczne aż do momentu bliżej nieznanego. A wsparcie mentalne niezmiennie od początku aż do końca.


Chciałabym jeszcze dodać że bardzo, bardzo podoba mi się pomysł Emade z wykorzystaniem fejsa. Madziu, jeśli Ty zdecydujesz się na rozpętanie zabawy koniecznie wprowadź w życie swoje pomysły!
I daj znać żebym mogła Ci kibicować i pomagać w miarę możliwości.


Dziękuję Wam za ostatnie lata wspólnej zabawy i pozostaję w nadziei że zobaczymy się za rok!

23 komentarze:

barbaratoja pisze...

no to robimy sobie przerwę, a pracy i tak nam nie zabraknie;-)
Tobie życzę... powodzenia;-)

Kasia pisze...

W przyszłym roku wszystko nadrobimy :-)
Będę czekała na wiadomości od Ciebie o szczęśliwym urodzeniu Twojego dzidziusia :-)
Pozdrawiam serdecznie.

madziula pisze...

Aniu uważam że dla Ciebie to najlepsza decyzja. Nie będziesz miała zaprzątniętej głowy dodatkowymi obowiązkami.
Aneczko no i nieprzerwanie trzymam kciuki za Ciebie :)

nasza.zuzia pisze...

Słuszna decyzja. Bedziesz miała i tak czas w 200% zajęty, więc nie ma co sobie glowy pozostałymi rzeczami zawracać.
Każda z nas i tak będzie drązyła temat świateczny szykując siły na ten sal w 2013 roku.

trzymaj się cieplutko :*

Ania pisze...

Dziękuję Wam :)

hmm... dziękujeMY ;)

Ulcia pisze...

I bardzo rozsądna decyzja Aneczko!
Trzymajcie się ciepło, silno i do rychłego.
Jaśkowi zapowiedz, co by się nie wygłupiał i nocami mamie spać pozwalał. Spać zacznij już teraz, przyda się na zaś!
Obściskuję Was serdecznie!

Karolina pisze...

całkowicie Cię rozumiem :) nie przejmuj się za rok już na pewno będziesz miała wszystko poukładane na tip top a w tym poświęć się swojemu Jasiowi :) ja też spodziewam się synka tylko, że na święta dopiero i rozumiem Twoje rozterki - nie wiem co będzie po narodzinach Kostka - ale póki co nastawiam się na to, że nie będę miała czasu na swoje hobby albo będę miała go malutko - natomiast wiem, ze z biegiem czasu nauczymy się ogarniać i dziecko i nasz robótkowy świat :) pozdrawiam serdecznie i życzę udanego rozwiązania

Iwona pisze...

Mądra decyzja! I do zobaczenia za rok w 2013! Goraco pozdrawiam!!!

Agata pisze...

decyzja jak dla mnie całkowicie zrozumiała :)
Mam nadzieję, że spotkamy się tutaj za rok :)
Powodzenia!

emade76 pisze...

Męska decyzja :) Aniu, zabawa bez Ciebie, to nie zabawa, więc w tym roku odpoczywamy :) Co będzie za rok - czas pokaże. W tym roku i tak zainteresowanie zabawą było znikome, więc te kilka osób chętnych zawsze znajdzie sobie jakieś zajęcie :) Ja też mam plany, więc bezczynnie siedzieć nie będę :) Pozdrawiam Ciebie, Jasia (niech Ci się dobrze chowa) i wszystkie Kobietki zaglądające. Miłej i udanej (nie tylko robótkowo) jesieni Wam życzę!!

marzycielka pisze...

W takim razie do następnego roku :) Życzę Ci szczęśliwego rozwiązania i dużo zdrówka dla Was :))

mięta pisze...

Ja sobie będę kończyć zeszłoroczne bombeczki,jedna bida mi została..
Życzę Ci, by dzidziuś,gdy przyjdzie pora szybciutko się wygramolił i nie wymęczył za bardzo mamusi swoim przybyciem :)

Naila pisze...

Jak już pisałam... poczekamy :) Nie martw się, chętnych na SAL za rok na pewno nie zabraknie :)

Trzymam mocno kciuki za szczęśliwe pojawienie się Jasia! Buziaki!

Daria pisze...

Poczekamy do następnego roku :) Forma będzie bardzo kusząca :D Pozdrawiam i życzę dużo radości z Maleństwa :)

Ela pisze...

Aniu!
SAL poczeka, jeszcze wiele świąt przed nami:)

Teraz macie jedyny i niepowtarzalny czas dla siebie.
Życzę Ci szczęśliwego rozwiązania a później tylko radosnych chwil dla Całej Rodzinki!

Buziaki!
Pozdrawiam
Ela

haftyśka pisze...

nie pozostaje zatem nic innego, jak czekać do przyszłego roku :) powodzenia życzę! :)

Marita pisze...

Aniu, z całego serduszka Ci gratuluję i wysyłam miliardy cząsteczek dobrej energii całej rodzince!
Kochana moja, Jaś będzie najspokojniejszym chłopczykiem na świecie i będzie dużo spał i nie będzie wcale płakał ... a jak nie, to i tak będziesz najszczęśliwszą mamusią, kurcze, ale się wzruszyłam
Sal? Jaki sal! Nie odwracaj swojej uwagi od największego Cudu świata!
Buziaki ..... Marta i Klara

Kankanka pisze...

Ja zaproponuję by w tym Salu, którego nie będzie chętne Dziewczyny pobawiły się w odwrotność. To oznacza, że jeśli ktoś wyszył domek, to niech sobie strzeli bombki teraz.
Ja tak zamierzam się pobawić i teraz sobie domek postawię krzyżykami.

No i poza wszystkim potraktujmy tą przerwę jako DOKOŃCZENIE naszych porozpoczynanych prac. :)))))
Uściski Wszystkim a Ani z serducha najlepsze życzenia ślę!

irenka pisze...

Aniu, to zrozumiałe, że nie mogłaś podjąć innej decyzji. Urodź sobie spokojnie i niech się Jasiek zdrowo chowa:).
pomyślałam, że może utworzę stronke na fejsie,albo grupę, gdzie bedziemy mogły prezentować wszelkie świąteczne prace, ale bez zgłaszania się, deklaracji i całej tej salowej otoczki.

Jola pisze...

Przygotujemy się na przyszły rok, bo ochotę mam, tylko czasu ciągle mało.
A Tobie/Wam życzę zdrowia i samej radości.

Elżbieta pisze...

Aniu - najlepsza decyzja w sprawie SAL-a. Dla nas ten czas akurat się przyda na dokończenie wszystkich pozaczynanych robótek.
A dla Ciebie życzenia szczęśliwego rozwiązania i niech się Maluszek zdrowo chowa. :)

Natomiast przeniesienie zabawy na FB dla mnie oznacza wykluczenie. Nie mam konta i nie chcę go tam zakładać. Proszę - niech pozostanie tutaj bez zmian.
Pozdrawiam serdecznie :)
Pkela

irenka pisze...

Elu, ja nic nie chcę przenosić :) chciałam tylko stworzyć miejsce, gdzie mogłybyśmy prezentować prace świąteczne, bo przecież każda z nas coś tam bedzie robić i to różnymi technikami. Dla mnie prowadzenie bloga salowego tak, jak robiła to Ania, to zbyt skomplikowana i czasochłonna czynnośc. Proponowałam więc nie sala, ale jedyne znane mi miejsce, gdzie można wrzucać w każdej chwili :)

ira pisze...

Ale na FB już chyba było coś założone przy ostatnim SAL-u ? Nie ma możliwości dodawania do tamtego linka ?

Aniu, Mateczko Naczelna :) piastuj spokojnie. Co się odwlecze to ...