sobota, 7 stycznia 2012

Dendrobium i Świąteczny SAL 2011 - cz. 6

Najpierw śpieszyłam się, by zdążyć na czas z ukończeniem pracy. Potem okazuje się, że pochłonięta macierzyństwem i świętowaniem zwyczajnie pominęłam wpis na tym blogu. U siebie napisałam i wydawało mi się, że tu też. Dzisiaj szukam wpisu, czy są jakieś komentarze i ... nie ma. Ani komentarzy, ani posta. Nie wiem jak to się stało:(. 
Przepraszam i już pokazuję, jak mój hafcik wygląda i jak został wykorzystany.



Cudnie wyglądają te bombki. 
To zdjęcie było robione wieczorem, na tle rolety. W świetle dziennym też pięknie prezentują się. Zrezygnowałam z większości backstitchy, bo ciężko je było wykonać na tej siatce i patrząc pod światło widać było nitkę spod spodu. Brzydko to wyglądało. Hihhi i gdyby był konkurs na największe bombki wyhaftowane według tego wzoru AAN niewątpliwie miałabym szanse na wygraną:)))
Dziękuję raz jeszcze Ani za zorganizowanie SAL i pozdrawiam wszystkie uczestniczki zabawy!

4 komentarze:

Solaris pisze...

Sliczne!

ira pisze...

Pomysł wykorzystania super ... cały czas się zastanawiałam czemu bombki na siatce a teraz wszystko jasne. Kapitalne !!!

Doriss pisze...

Pięknie Ci to wyszło. Super pomysł.
Pozdrawiam

MontanA pisze...

Oryginalny pomysł.... W ogóle robisz fajne rzeczy!