środa, 18 kwietnia 2012

Jestem ostatnia............

Dziubię i już widać światło w tunelu. Mimo 4-miesięcznego spóźnienia, jest szansa, że wywiążę się z SAL'owego zobowiązania.

Nie mam zdjęć z dalszego etapu, usunięte zostały przez pomyłkę.
Zrobiłam jeszcze w terminie środek i zabrałam się za lewą stronę wzoru. Od razu pomyliłam się i cała lewa strona została źle wyhaftowana.Nie miałam siły do prucia przed Swiętami i m.in dlatego robótką została rzucona w kąt.
W Nowym Roku zaczęłam haftować prawą stronę i stopniowo, po trochu pruć to co było źle zrobione.
Ta lewa strona wzoru była chyba zaczarowana, w każdym zakrętasku się myliłam - czegoś takiego jeszcze nie miałam.
Została mi ostatnia duża gwiazda i wypełnienie lewej ramki oraz koraliki nad domkiem.
Zdjęcie będzie dopiero, gdy skończę.

Potem jeszcze trzeba będzie haft oprawić.

9 komentarzy:

justa35 pisze...

Tereniu - nie jesteś ostatnia...... Na końcu to ja będę. Nawet jako UFO-ka nie mogę teraz dziergać, bo mój haft pojechał w jakimś pudle do Polski.

marzycielka pisze...

Dziewczyny jeszcze ja jestem w kolejce do ostatniego :))

Ela pisze...

Tereniu:) nie jesteś ostatnia .... mój haft na razie czeka ... i pewnie go skończę jak bliżej kolejnych świąt będzie

pkela pisze...

Tereniu :) - i ja jeszcze w kolejce jestem w tej kolejce do "ostatniej".
Ja swój hafcik przerwałam, bo kompletnie przestały mi się podobać dobrane kolory i mam wizję wyprucia całości (3/4 już zrobione).

Terenia pisze...

Pkelu !!!
ja prułam prawie połowę ( na raty, żeby mnie to prucie nie dobiło), a z tymi kolejnymi pomyłkami to co najmniej też tyle będzie.
Taka cisza była w temacie, że na prawdę pomyślałam, że jestem ostatnia :):)
Na zasadzie ostatni będą pierwszymi ............ przed kolejnymi Świętami.
To w takim razie dziewczyny - igły w dłoń; bo niedługo nowu Świąteczny SAL 2012.

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i wracam do robótki; kiedyś musi się skończyć :):):)

Ania pisze...

Tereniu, odczarujesz :) Nie wątpię :)

Terenia pisze...

.....sie staram Aniu, bo pierwszy raz tak zawaliłam nasze wspólne świąteczne haftowanie :):)

mięta pisze...

Nic się nie przejmuj. Ja też jeszcze nie skończyłam :( Za dużo chorowań u mnie w domu było. A nowy rok wcale nie okazał się lepszy...
Mam skończone dwie z czterech
bombek :( Najprawdopodobniej będą gotowe na tegoroczne Święta .

Aldona pisze...

nie ostatnia i nie jedyna hehehe:)