piątek, 2 marca 2012

Naila też SALuje - to już jest koniec

Ostatnio moje dzieło SAL'owe opisywałam dość dawno. Na długo odłożone pod sam koniec krzyżykowania, w końcu stwierdziłam, że nie ma co odkładać do następnej zimy... dostawiłam brakujące krzyżyki i zrobiłam z tego serwetkę.

Ponieważ domek w oryginale niekoniecznie mi przypadł do gustu, już na samym początku postanowiłam go nie wyszywać. Na początku myślałam, o umieszczeniu tam bombki, potem śnieżynek, ale tak naprawdę nic mi tam takiego nie pasowało. Najbardziej pasowały mi tutaj esy-floresy.. i właśnie takie mi w rezultacie powstały, uzupełnione po bokach małymi śnieżynkami :)

Lili Soleil, Le Val d'Abondance, zmodyfikowany
Szarozielona LUGANA 25ct, kolor: 618, dwie nitki muliny DMC w kolorze BLANC.

Dziewczyny, bardzo dziękuję Wam za wspólne wyszywanie
i zabawę z tym związaną.
Do następnego razu! :)

9 komentarzy:

Enyo pisze...

Bardzo udana modyfikacja.
Śliczna praca :-)

ZMIERZCH LUNY pisze...

Pięknie wyszło

madziula pisze...

super wymyśliłaś ten środek, idealnie na serwetkę :)

INSPIRACJE pisze...

Wykonujesz rzeczy, które są moim niedościgłym marzeniem. Wszystkie moje najmniejsze nawet próby krzyżykowania kończyły się kompletną katastrofą. Bardzo, bardzo chciałabm się nauczyć tej sztuki ale widać nie dla mnie ona. Bardzo misię podobają twoje prace.

Pozdrawiam

Hanna

Agata pisze...

bardzo udała ci się modyfikacja :)
I pozosatję pod niezmiennym urokiem koloru l
lugany :)

Naila pisze...

Bardzo Wam dziękuję!

Hanno, spróbuj znaleźć osobę w swoim otoczeniu, która przyjrzy się i pokaże Ci dokładnie, dlaczego Ci nie wychodzi.. może to coś małego i banalnego, po uwzględnieniu czego będziesz śmigać igłą :) Życzę powodzenia!

Kahlan84 pisze...

Ciekawie wygląda :) Domek rzeczywiście nie do wszystkiego pasuje. Pozdrawiam

Dana pisze...

Bardzo pomysłowe. Podoba mi sie taka modyfikacja.

Margo pisze...

kolejne cudo!!!pięknie wyszło!