niedziela, 18 grudnia 2011

Susan rzutem na taśmę ;)

Nie uda mi się pewnie przed świętami, ale co tam. Ma to być zabawa a nie wyścig pokoju ;) W święta na pewno postaram się dokończyć. Za dużo wzięłam sobie zobowiązań a praca nie rozpieszcza wolnym czasem.
Dopadłam czerwoną kanwę w Galerii Krakowskiej już jakiś czas temu. I niedługo po tym fakcie zaczęłam hafcić.

Tak się rzeczy miały tydzień temu:


Przy okazji wyszła na jaw pomyłka w obrazku- wynik zawirusowanego komputera w pracy. Poprzestawiał jak mu w duszy grało:


Zobaczyłam to ciut późno, ale na szczęście dziergam narazie kontury, ufając, że komputer je akurat potraktował łagodniej ;)

Wczoraj troszkę podgoniłam z pracą:



Haftuje się niesamowicie przyjemnie! Bardzo dziękuję za to, ze mogę bawić się z Wami!
Podziwiam Wasze prace i nie ukrywam, że wybór koloru kanwy i muliny w dużym stopniu zawdzięczam właśnie Wam :)

2 komentarze:

Anja pisze...

Szybko ci idzie i jeszcze tej zimy obrazek będzie gotowy :)

haftytiny pisze...

super tempo:D