czwartek, 20 października 2011

SAL odc. 3

Chyba się Was wystraszyłam, bo mimo wcześniejszej, odwołanej rezygnacji i późniejszego prucia idę dalej do przodu.
Dziękuję Wam za wszystkie rady jak krzyżykować, żeby się nie pomylić i w przyszłości nie pruć. Ale przecież nie myli się tylko ten, który nic nie robi. Mam nadzieję, że tym razem dobrze policzyłam krateczki i będzie OK.Wybrałam taką trochę dziwną kolejność wyszywania, bo nie wiem na ile mi wystarczy tej zabytkowej muliny.

4 komentarze:

mięta pisze...

Fajnie wychodzi :-)

lilka pisze...

Własnie m i uświadomiłaś, jakie to będzie wielkie...

splocik pisze...

Wychodzi bardzo ładnie, oby nitki wystarczyło :)
Pozdrawiam ciepło.

-pusia- pisze...

Wygląda naprawdę fajnie. Nie poddawał się i haftuj dalej :)