piątek, 16 grudnia 2011

Druga odsłona

O matko dopiero druga, a tu już trzeba kończyć:D Ale zrobię wszystko żeby dotrzymać terminu. 6 dni chyba starczy?
len naturalny. DMC 816 jedna nitka
Podziwiam wszystkie Wasze prace! Pozdrawiam
haftytiny.blogspot.com

Świąteczny SAL -6-

Oto przedostatnia odsłona Lili Soleil. Obrazek jest już wyhaftowany, a nad domkiem przyszyłam koraliki.


Jak już kiedyś wspominałam z obrazka powstanie poszewka na poduszkę dla siostry. Tylko tym już zajmie się moja mama :)

czwartek, 15 grudnia 2011

Iss-ola : 2 odsłona


Nitka do nitki
x do xxx
i już co nieco widać :)

dziękuję za zmniejszenie zdjęcia
niestety mój komputer przestał współpracować
ze stronami zmniejszającymi :(


środa, 14 grudnia 2011

Odsłona 3

Niewiele oj niewiele, ale do przodu, no i karczochy mnie wciągnęły :) Na razie wygląda to tak (kanwa wbrew pozorom nadal jest biała).

Haftyśka - odsłona # 4

Finałowa prezentacja hafty świątecznego już tuż tuż... więc jest to moja przedostatnia odsłona :)




Do końca został mi jeden renifer, dokończenie ramki oraz backstitch w domku. Do 21 grudnia śmiało więc zdążę :)

wtorek, 13 grudnia 2011

Lili Soleil by Rhianone cz. 2

Wyszywam, z doskoku, bo jakiś zawalony pracą ten koniec roku u mnie...
Moja kawowa Lili Soleil:



Zaczęłam wyszywać domek. Jakoś znudziły mi się te renifery, potrzebowałam odmiany:-)

No to i ja się kajam przed Wami...

Również jak poprzedniczki chyba nie zdołam dokończyć mojego obrazka. Dostałam pracę i mam intensywne szkolenia do końca grudnia ;o( Mam nadzieję że może uda mi się go skończyć w styczniu i jeśli mi pozwolicie to chętnie wtedy pochwale się gotowym hafcikiem tu na blogu ;o*

Kłaniam się nisko
Mysia

I ja będę się tłumaczyć ...

Chciałam Was najmocniej przeprosić, ponieważ i ja nie dotrzymam terminu. Plany były inne, ale życie napisało swój scenariusz. Pomimo ogromnych chęci nie byłam w stanie zacząć. Zabawę z haftem rozpocznę dopiero w przyszłym tygodniu, także kiedy Wy będziecie pokazywać gotowe dzieła, ja będę chwaliła się początkami. Myślę, że najpóźniej pod koniec stycznia pokażę gotową pracę.
Już od dwóch tygodni nosiłam się z zamiarem napisania tego posta, ale trema brała górę. Czułam ogromne wyrzuty sumienia, że zawiodłam. Przyznam, że wpis Basi dodał mi odwagi.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i do zobaczenia w przyszłym tygodniu:)

najmocniej przepraszam

moje drogie ponieważ nie dam rady ruszyć w tym roku
trochę problemów z córką a dokładnie z jej plecami
zamówiłam kanwę nici ale przysłali mi nie ten kolor kanwy i tak jakoś
nie mobilizowało mnie to do pracy
najmocniej przepraszam
dopinguje wszystkim wyszywającym a za te które jeszcze nie ukończyły trzymam kciuki
a swój na pewno będę miała na przyszłą gwiazdkę

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Iss-ola : 1 odsłona


Witajcie
W końcu i ja zaczęłam zabawę, pewnie jako ostatnia.
Bardzo napaliłam się na obrazek

Lili Cyber Julki #3

Moja Lili się nieco zaokrągliła:) Dosyć długo musiała poczekać na kolejne krzyżyki, które nadal smakują wybornie:) Rozpoczęłam już pracę nad ramką i niebawem powstanie pierwszy reniferek:)


Le Val d'Abondance Lili Soleil
Len Newcastle Zweigart 40 ct kolor nr 323 Summer kaki
Ręcznie farbowana mulina Threadworx nr 10302 - Reflections i 10372 - Kaleb's Cherry Patch 



 
Nie mogę się już doczekać kiedy będziemy mogły podziwiać galerię naszych prac! Obym tylko zdążyła skończyć mój hafcik! Gorąco Was pozdrawiam!

Judysia odsłona 4

Chwalę się postępami, wreszcie porządnie przysiadłam do SAL-u (pokończyłam Świąteczne prezenty) i mam nadzieję, że już teraz pójdzie szybciutko;)
Na dzień dzisiejszy obrazek wygląda tak:

Trzeba przyznać, że haftuje się szybciutko i bardzo przyjemnie.
Dziewczyny pokazujecie same piękności, BRAWO dla Was wszystkich:)

niedziela, 11 grudnia 2011

białe na czerwonym cz.3

Do świąt coraz mniej czasu...
Jestem dobrej myśli - dam radę!
Mam ciekawy plan jak dalej będę xxx mój obrazek - konkretnie jaką mulinką.
Ale o tym w następnym wejściu...
Pozdrawiam wszystkie hafciarki!

Świąteczny SAL - 8


Postępy w wyszywaniu z minionego tygodnia - a tak naprawdę to z wczorajszego oglądania kabaretu :P, gdyż w inne dni czasu na wyszywanie brakowało...


 


Zdjęcia marne (fatalne światło), ale postępy widać :)


sobota, 10 grudnia 2011

Świąteczny SAL 2011 - zakładka

Ostatnio, mam niestety inne zobowiązania, więc nasz SAL leży  odłogiem.
Pewnie go nie skończę w terminie. :(
Jednak wykorzystałam fragment ramki i zrobiłam zakładkę z ... reniferkami . :)
Poleciała  jako nagroda w CyberJulkowym TUSALU .

  
Kanwa biała, mulina ze starych zapasów, koraliki znalezione w domu. 
Zakładka z drugiej strony ma napis TUSAL 2011.

Lili - sszczurekk

Niektóre z Was już kończą, a ja daleko w tyle. Dla mnie to nie jest bardzo ważne. Musiałam poświęcić momentami trochę więcej czasu na inne zobowiązania. Tak się przedstawia mój haft dzisiaj

aneks17 ~3~

Powstały kolejne miniaturowe hafciki do mojego SALowego projektu. Są to już ostatnie sztuki. (;
Dodam, że wszystkich jest jeszcze drugie tyle, ale nie ma już możliwości, żeby zrobić im sesję zdjęciową, ponieważ pozostałe już zostały wykończone. (;


Kolejna SALowa odsłona - już z wykończonymi haftami - w okolicach świąt!

Wszystkie Wasze prace są cudne! Niby te same dwa schematy, a każdy haft jedyny w swoim rodzaju! (;

Skończyłam!

No i skończyłam wyszywać !
Grunt... czy jak to tam nazwać zrobiłam :-)  Dziękuję dziewczyny za pomoc,
Jeszcze zostało mi wykończenie. Będzie z niego serweta. Na razie brak kordonka.

Kolory przekłamane. Gwiazdki wyszyte byle gdzie - bez schematu.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

piątek, 9 grudnia 2011

MADZIOREK SAL - CZ.3

Witam po raz trzeci.
Rameczka gotowa. Ale bez reniferów (czy też jelonków). Szczerze przyznam że nie za bardzo mi się podobają. Więc może się w ogóle nie pojawią? Regulamin zabawy przewiduje zmiany ;-)
No dobra, tyle mam:
I już kolejna odsłona będzie pewnie tą ostatnią.

A teraz idę sobie pooglądać pozostałe prace, każda inna i każda piękna.

Moje niebieskości - 2

Moja druga odsłona (dopiero!) i w dodatku malutko przybyło - oj, malutko... szczególnie w porównaniu z wieloma już właściwie ukończonymi haftami.
Podziwiam na bieżąco wszystkie Wasze piękne prace - jaka to przyjemność!
Jednak staram się nie stresować ani wysoko postawioną poprzeczką, ani galopującym czasem, bo taki przebieg pracy sobie założyłam.
Dzielę czas między różne robótki świąteczne, a niektóre domagają się priorytetów - to karteczki, które trzeba wysłać odpowiednio wcześniej.
A ten hafcik przeznaczam dla siebie, więc czas mnie tu nie goni.
Mój aktualny dorobek krzyżykowy może się wydać trochę dziwny, bo tak sobie skaczę po wzorze.
Jak mi się znudzą reniferki, to zrobię trochę esów-floresów i od czasu do czasu zaglądam na budowę domku.
Czasami też muszę coś wypruwać - na zdjęciu widać kłaczki przy górnej dużej gwiazdce (na środku).
Ta gwiazdka jest do usunięcia, ponieważ dopiero w trakcie jej powstawania zauważyłam, że ten kolor zupełnie nie pasuje do pozostałych niebieskości (jest za bardzo fioletowy).

poplątany świat poraz drugi :)

Zaczęłam plątać i bez zbędnego gadania prezentuję co z tego wyszło:

Dużo tego nie jest, ale będzie więcej. Nieśmiało liczę że w poniedziałek serwetka będzie prawie gotowa - a przynajmniej część krzyżykowa...
Kusi mnie Lil... Ale to może na przyszłoroczne święta dopiero??
Pozdrawiam

czwartek, 8 grudnia 2011

Proszę o radę

Poradźcie mi dziewczyny proszę. Robię domek. Jak robicie grunt.... to na czym stoi domek. Narysowane jest to delikatnie coś :-) Tu wychodzi moja nieznajomość tej techniki... krzywo mi wychodzą krzyżyki i wogóle... chyba się porwałam z motyką na słońce...
Ale cieszę się, bo jest szansa, że skończę przed świętami :-)
Mam tyle:
A domku dzisiaj tyle:

Gonię;)

Z podziwem oglądam Wasze prace i zachwycam się ich różnorodnością. Wiele z Was już skończyło lub jest blisko finiszu, a ja gonię. Miałam trochę przestoju w związku z innymi SALami, ale teraz wzięłam się ostro do pracy! Muszę skończyć na czas! Oto jak obecnie prezentuje się mój haft:

Podaję szczegóły techniczne, bo ostatnio zapomniałam - płótno lniane Belfast Zweigart 32 ct i mulina DMC BLANC.

Trzecia odsłona










Witam się ponownie :) na 3 odsłonie.


Zaczełam jako pierwsza i postanowiłam na jakiś czas odłożyć hafcik, miesiąc? jakoś tak:)


Wczoraj się wziełam za nadrabianie :P bo widzę, że część prac już skończona lub prawie skończona.

I tak oto mam już "ciut" więcej.

Zdjęcia dodaje z odsłony 2 i 3 dla porównania :) bo długoooo mnie nie było.

Podziwiam Wasze prace CUDA CUDEŃKA!!!


Życzę Wam miłego haftowania :)

Jola - odsłona piąta

Wymyśliłam, że zamiast gwiazdek i dwóch cyfr wyszyję swoje inicjały, które odwzorowałam z esów-floresów. Akurat się idealnie złożyło:-) Dla pewności dodam, że moje inicjały to JG. Widoczne??


Domek też zaczęłam już budować i na chwilę obecną wygląda tak:


No i całość:


Niestety nie jestem zadowolona z muliny satynowej. Metalizowana jeszcze gorzej się prezentuje, więc pewnie zostanę przy tej nieszczęsnej satynie. I jeszcze jedno. Planowałam "coś" zrobić z datą. Miałam dwie próby i obydwie wyprułam. A skoro wyprułam, to znaczy, ze było niemal tragicznie. Taki jakiś kanciasty ten rok. Na razie zrezygnowałam z daty, ale może jeszcze coś się zmieni, bo i czasu jeszcze troszkę.
Pozdrawiam ciepło wszystkie SALowiczki:-))

środa, 7 grudnia 2011

Czas na kolejną odsłonę...

Chciałam skończyć w tamtym tygodniu. Nie udało się, bowiem złamałam ostatnią igłę. Po maratonie po okolicznych pasmanteriach wreszcie mi się udało. Znaleźć igłę w rozmiarze 26/28 okazało się nie lada wyzwaniem. Jest szansa, że zdarzę. Zostało już tak niewiele. No i wiem, jak zagospodarować ten haft.


Świąteczny SAL 2011 cz.4

To już prawie koniec... zostało jeszcze przyszyć koraliki i zagospodarować jakoś ten obrazek. Przyjemnie się wyszywało, aż żal, że to już koniec.
Pozdrawiam serdecznie wszystkie uczestniczki. Wasze prace są przepiękne i tak różnorodne.




SAL odc.7

Miało już nie być SALowych wpisów, bo uważałam już moje dzieła za skończone. Jedna pod naciskiem otoczenia zaczęłam wypełniać ramkę. Już przy pierwszym renifer ku wiedziałam, że … zabraknie mi ciemnych nici. Zaczęłam więc szukać czy nie mam ich więcej i, HURRA!! ,znalazłam jeszcze jedno pasemko rudych nici. JA jednak bardzo nie lubię pruć dlatego renifer ki będą w dwóch kolorach.

wtorek, 6 grudnia 2011

poplątany świat zaczyna plątać nitki :)

Witajcie!
Widzę, że niektóre z Was już zbliżają się do końca a ja jeszcze w lesie (i dosłownie i w przenośni).
Ale! Obiecałam sobie, że od grudnia zacznę. Więc zaczynam :) Rano u mnie zaczął padać śnieg (lepsze to niż deszcz i grzęznące w błocie samochody), w pracy postawili choinkę...
Ja na warsztat wzięłam bombki :) Bardzo mi się podobają. Wzór wydrukowałam i obecnie jestem na etapie obrabiania kanwy (wczoraj wszystko za co się wzięłam psułam, więc dziś jeszcze wole nie ryzykować). Kanwa chyba Aida 14 usztywniana, ale pewności nie mam do tego. Jedynie pewne usztywnienie jest ;)

Kolorki niteczek - fioletowe: nić metaliczna Gutermanna i mulina (nie w motku jak widać na zdjęciu) Ariadny. Koloru dokładnego nie podam bo raczej wiekowa już jest (podejrzewam że starsza ode mnie). Jak będzie wyglądał efekt osteteczny - zobaczymy.

Tymczasem pozdrawiam wszystkich uczestników i oglądaczy :) i miłych Mikołajek życzę :)
Karina

anenia po raz trzeci :-)

oj długo się naczekał ten obrazek zanim postawiłam w nim kilka xxx ...
coś podejrzewam, że nie zdążę przed Świętami go ukończyć echhhhh
ale nic to najważniejsze, że bardzo sympatycznie się wyszywa a każdy kolejny xxx zbliża mnie do końca ....
na dzień dzisiejszy moja robótka wygląda tak
*************
zapraszam serdecznie wszystkich na moje Rocznicowe Candy  tutaj

I znowu wtorek.

Znowu pokazuję postępy w moim świątecznym wyszywaniu.
Wczoraj zasnęłam nad haftem, ale i tak troszkę przybyło;-)

bombki - the end

Jeszcze w listopadzie skończyłam moje trzy bombeczki :))))))))))
Postanowiłam nie robić koralików w górnej bombce... ani nawet french knotów... 

Zapisując się do tej zabawy liczyłam na zakończenie haftowania na Boże Narodzenie 2012 lub 2013 :) 

A tu taka niespodzianka - i to daleko przed Świętami!!


Mam nadzieję, że pokazanie całego haftu to nie jest złamanie regulaminu... przecież jeszcze nie oprawiony... 

Z coraz większą niecierpliwością czekam na dzień, kiedy będę mogła zobaczyć ukończone i oprawione wasze hafty!! Ale chyba nie tylko ja...

Pozostaje mi jedynie cierpliwie czekać :)

poniedziałek, 5 grudnia 2011

SALowy domek

Jakoś straciłam ochotę na haftowanie, ale dzielnie prę do przodu. Z haftu podstawowego zostało jeszcze kilka ważnych fragmentów.


 Nie mam pomysłu na środek. Początkowo w miejscu melanżowej nitki była srebrna, ale źle to wyglądało. W zasadzie rozważam wyprucie tych rożnych odcieni błękitu i różu, ale nie wiem jaki będzie efekt. A może zostawić?

summer21-I odsłona

I wreszcie dziś zaczelam. Wiem, że nie jesten z tym sama, ale z czasem tak bywa, ze plany jednak nie wychodza:(

Lili Soleil by Rhianone cz. 1 :-)

Zaczęłam i ja!:-)
Daleko z tyłu jestem za Wami, ale nadrobię szybciutko, obiecuję:-)
Przyjemności wyszywania zimowego obrazka zostawiłam sobie na grudzień, więc mogę zaczynać:-)
Nici i tkaninę : Aida 18, ecru, mulina DMC 840, 841 i 842.



Wyszywa się szybko, zmiany kolorów niewiele, przybywa w ekspresowym tempie:


Relacja 5

Miniony weekend sponsorowały EsyFloresy:
Przyznam się Wam, że właśnie przyszło mi do głowy żeby może nie robić domku a ten mój podpis. Zastanowię się.

Ozłociłam :)

Wasze komentarze pod poprzednim moim wpisem utwierdziły mnie w przekonaniu, że pomysł z ozłoceniem zawijasków jest dobry. Zobaczcie efekty :)

Postępy w pracy : 

 Ozłocone zawijasy : 

Kilka zbliżeń : 

Mimo, że jestem zadowolona z efektu, to cieszę się że skończyłam haftowanie złotą nitką, nie było łatwo ;)
Teraz pora na domek, już się nie mogę doczekać żeby zacząć.
Pozdrawiam Was serdecznie :)

CDN :)

niedziela, 4 grudnia 2011

Świąteczny SAL -5-

Można powiedzieć, że zbliżam się ku końcowi w świątecznym obrazku :)

 Jeszcze tylko jeden róg i ramka dookoła, którą zostawiłam sobie na koniec.

Rany Julek już grudzień!!!

A ja jeszcze w SAL-owym lesie! Wczoraj obudziłam się z ręką w nocniku, jak słowo daję! Wymyśliłam sobie, że chcę na czerwonej kanwie, ale czerwonej kanwy u nas niet. Kupiłam kawałek, przyleciałam do domu jak na skrzydłach, i co??? ZA MAŁY!!! W poniedziałek uderzam na Kraków. Kto wie gdzie kupię czerwoną drobna kanwę w Krakowie? Proszę o informację, zależy mi bardzo. U nas znalazłam 14 ale obraz monstrualny mi się wydał był...