Haft zaczęłam 10.10.11 a skończyłam 14.12.11. Wspaniały wypełniacz czasu :)
Oto efekt końcowy:
Na tym zdjęciu powyżej złoty jest najbardziej zbliżony do rzeczywistego odcieniu :D
Kilka szczegółów w domku zmieniłam, niestety tak już mam, musi być po mojemu ;)
I tu kończy się moja przygoda ze świątecznym SALem 2011. To mój pierwszy SAL, ale nie ostatni :D
Serdecznie chciałam podziękować
Joli, która mnie namówiła, abym wzięła udział,
Aploch, która przygarnęła do grona SALowiczek
i Wam wszystkim, za dużo miłych słów i wspólną zabawę.
Do zobaczenia za rok :D
Wesołych Świąt :D
THE END!

























Wczoraj skończyłam reniferki i serduszka, a dzisiaj wyszyłam zewnętrzną ramkę, ale już nie zdążyłam zrobić fotki.
Jak widać zostało tylko ośnieżenie środka i finisz.